Poczta karana za przesyłki sądowe
W czasie trwania obecnej umowy z operatorem sądy i prokuratury naliczyły mu już prawie 29,7 mln zł kar umownych, m.in. za nieterminowe doręczenia
Według informacji, jakie DGP otrzymał z Centrum Zakupów dla Sądownictwa (CZdS) i z Sądu Apelacyjnego w Krakowie – który w umowie z Pocztą Polską reprezentuje wszystkie sądy i prokuratury w kraju – operator z nadwyżką wykonuje swoje zobowiązania, jeśli chodzi o przesyłki rejestrowane dostarczane w ciągu trzech lub pięciu dni od nadania (odpowiednio D+3, D+5). Schody się zaczynają, gdy pismo sądowe nie trafi do adresata w tym czasie – pod względem doręczeń D+14 Poczta Polska nie wypełnia warunków umowy.
W jej trakcie sądy i prokuratury nadały już ponad 80 mln przesyłek, w tym 78,8 mln krajowych rejestrowanych, które powinny były dotrzeć do adresata (lub zostać awizowane) maksymalnie w ciągu 14 dni od nadania. Jednak 182 tys. spośród nich operator w wymaganym czasie nie dostarczył (patrz: ramka). Za zaginione, tj. niedoręczone w terminie 60 dni, uznano 6 tys. (zaledwie 0,0077 proc.).