oświata
Odejście od zadań domowych z licznymi przeszkodami
Uczniowie klas I–III nie będą już musieli wykonywać w domu prac praktycznych, ale również technicznych. Jednak pozostanie możliwość zadawania im przez nauczycieli prac usprawniających tzw. motorykę małą
Do wejścia w życie przepisów, które m.in. zakazują zadawania prac domowych w szkołach podstawowych, pozostało zaledwie trzy tygodnie. Proponowane rozwiązania budzą duże kontrowersje zarówno wśród rodziców, jak i nauczycieli oraz dyrektorów szkół. Wątpliwości mają również prawnicy, a także inni eksperci. Pod presją krytyki resort edukacji zmiękcza swoje stanowisko w sprawie prac domowych. W efekcie rozwiązanie ze 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej nie będzie tak radykalne, jak pierwotnie się wydawało.
RPO kontra MEN
Pod koniec stycznia br. do konsultacji społecznych trafił projekt nowelizacji rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 22 lutego 2019 r. w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 2572 ze zm.), który m.in. zakłada, że w klasach I–III szkół podstawowych nie zadaje się uczniowi pisemnych i praktycznych prac domowych do wykonania w czasie wolnym od zajęć dydaktycznych. Z kolei w klasach IV–VIII nauczyciel może zadać taką pracę, z tym, że nie jest ona obowiązkowa dla ucznia i nie ustala się z niej oceny.