Permanentna inwigilacja
Choć od dobrych kilku lat wiadomo, że polskie przepisy o retencji danych są bezprawne, nasz rząd wciąż udaje, że nie ma problemu. A służby wciąż bez krępacji, a co ważniejsze bez jakiejkolwiek kontroli, mogą sprawdzić, z kim się kontaktuje dowolny obywatel i gdzie przebywa.
Słynny Pegasus, tak przynajmniej wynika ze słów Marka Suskiego, mógł być wykorzystywany do inwigilowania góra kilkuset osób rocznie. Tymczasem polskie prawo zobowiązuje do przechowywania danych telekomunikacyjnych wszystkich obywateli posiadających smartfony. Tylko w minionym roku służby sięgnęły po 1,85 mln takich danych, skala jest więc nieporównywalna. Owszem, chodzi o mocno okrojone informacje, głównie billingi oraz dane lokalizacyjne, ale i one pozwalają bardzo dużo się o nas dowiedzieć. O każdym z nas, wliczając zawody objęte tajemnicą zawodową. Policja i inne służby mogą bez pytania się kogokolwiek o zgodę sprawdzić, do kogo dzwonił czy esemesował i gdzie w